
Babcia – tęsknota i smutek – zwłaszcza w Święta, które w założeniu powinny być wesołe – Babunia ukochana, u której nawet chleb z lnianym olejem smakował wspaniale – właściwie wciąż szukam tego smaku – to nie był tylko chleb z olejem, to był Jej zapach, miłość, którą emanowała wciąż – to był zapach pieca w którym wciąż palił się ogień – dźwięk palącego się drewna, inny kiedy było mokre i ciężkie, inny kiedy zdążyło przeschnąć – iskierki figlarne, radosne i nieprzewidywalne – jako dziecko patrzyłam na nie z zazdrością – chciałam być taka jak one – nie byłam – jako dziecko nawet śmiałam się rzadko – odpowiedzialność czułam ogromną za wszystko i wszystkich – złość kiedy nie pozwalano mi pomóc, bo przecież mogłam pomagać we wszystkim, byłam o tym przekonana – nie rozumiałam rozbawionych spojrzeń dorosłych wokół – tylko Babcia mi wierzyła – tylko ona wiedziała, że mówię prawdę