Z DZIENNIKA KOBIETY KTÓRĄ JESTEM
CZASEM

Czasem – czasem wydajemy się sobie za stare na cokolwiek – mając naprawdę niewiele lat, czujemy się tak potwornie zmęczone wszystkim.. najbardziej życiem.. – czasem zapominamy, że to nie metryka determinuje starość naszą, a sposób w jaki do życia podchodzimy – znam trzydziestolatkę starszą ode mnie i pięćdziesięciolatka mającego szelmowski uśmiech chłopaka z sąsiedztwa, który przed sekundką coś spsocił – uwielbiam taki uśmiech w każdym wieku – czasem nie mamy siły na jakikolwiek ruch – czasem tak bardzo boimy się nieznanego, że jesteśmy sparaliżowane samą możliwością dopuszczenia do siebie myśli o zmianie – bo jeśli cokolwiek zmienimy, to nigdy nie mamy pewności, że zmienimy na lepsze – tymczasem zmiany zawsze są dobre – zmuszają nas do życia – zmuszają do zmiany postrzegania nas samych – do podniesienia rękawicy, do podjęcia wyzwania zmuszają – bo jeśli mamy czterdzieści lat, to statystycznie nie jesteśmy jeszcze nawet w połowie naszego życia – jak możemy zatem myśleć, że jesteśmy za stare na cokolwiek – zmęczeniem naszym się zaopiekujmy – popatrzmy na siebie oczami dziecka, które wciąż w nas żyje – ulepmy bałwana i zjedźmy z górki na pupie zwyczajnie, a potem rzucajmy śnieżkami we wszystkich skorych do zabawy, i w tych, którzy zwymyślają nas za to, i śmiejmy się głośno, i na łzy tylko ze śmiechu miejmy ochotę, i smak życia chciejmy czuć – bo chcieć to móc podobno, a czterdziestka może być fantastycznym początkiem całkiem nowej, nieznanej przygody – akurat to już wiem 🙂

Czasem

Dodaj komentarz