Z DZIENNIKA KOBIETY KTÓRĄ JESTEM
JUTRO

Jutro – Właściwie niewiele mogę powiedzieć o dzisiejszym dniu – trochę zmarnowany – ten… i kilka poprzednich – zasypiam – przysypiam – przesypiam – czuję się jakbym uciekała – nie za bardzo wiem tylko przed czym – robię wszystko co powinnam – robię wszystko co muszę zrobić – nie robię nic ponad to – nie cieszę się – nie śmieję na głos – nawet nie uśmiecham – stan zawieszenia – znowu w oczekiwaniu na coś – i te wnioski moje, które zaprzeczają tak wielu elementom mojego wychowania – zmieniamy się – wciąż się zmieniamy – ja się zmieniam – mój syn dorasta, a ja wraz z nim – jego spostrzeżenia, także mają wpływ na moje postrzegania świata – są zaskakujące i inspirujące – wciąż jestem dla niego autorytetem, ale nigdy nie aspirowałam do roli nieomylnej i wszechwiedzącej – daję sobie i jemu prawo do błędu – do wzięcia oddechu – do takich dni jak dzisiejszy.. – jako rodzice, przekazujemy wiedzę, wychowujemy, pokazujemy świat – nasze spojrzenie, nasz punkt widzenia jest jednak dla dziecka jasny i stanowi o jego perspektywie – a jeśli się mylimy? – jeśli mamy nieprawidłowe dane? – i jak to ocenić ? – kto może to ocenić? – ciągle mam tyle pytań, i brak pewności co do odpowiedzi – dziś wydają się sensowne – a jutro? – i co mój syn powie za 20 lat? – będzie delikatny i nie powie nic, czy może zaszczepione w dzieciństwie dążenie do poznania prawdy i mówienia o niej, będzie centralnym punktem naszych rozmów – oczywiście zawsze istnieje szansa, że usłyszę „miałaś rację” , albo po prostu „kocham Cię”.. – tylko jak duża jest ta szansa.. – i.. dramatyczny akcent muzyczny zabrzmiał w moich uszach.. – i.. o dziwo.. uśmiechnęłam się !!! – czuję, że jutro będzie dobry dzień

Jutro

Dodaj komentarz